Butelka wina

Ograniczmy się więc do ofiarowania butelki wina. Moda wskazuje na czerwone wytrawne lub rzadziej półwytrawne. Dalsze decyzje są już trudniejsze i może się okazać, że obdarowany odróżnia te subtel­ności lepiej niż kupujący i ekspedientka razem wzięci. Cóż zrobić, rozwaga nakazuje nie kupować win zbyt tanich, bo możemy się skom­promitować. Wina stołowe (niemiecka nazwa Tafelwein, francuska Vin de Pays, włoska Denominazione di Ońgine Semplice) spożywane przy codziennych posiłkach to przeważnie i u nas te najtańsze. Wyżej sto­ją lepsze, z reguły w sklepie na wysokości oczu (bo stołowe stoją w su­permarketach na dolnych półkach), a ich wybór już zależy od osobi­stego gustu. Wniosek: przy słabej orientacji nie warto kierować się tylko cenami, a już na pewno nie wyglądem etykietek. Wydrukować je znacznie łatwiej, niż zdobyć uznanie dla swojego wina.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Anna Kocłowska i moda to moja pasja, bloga prowadzę, aby dzielić się z Wami pomysłami na stylizacje i makijaż. Zapraszam do dyskusji w komentarzach i likowania na fb. Mam nadzieję, że zostaniesz tutaj na dłużej.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)