Podarunki nie trafione

Ze zjawiskiem prezentów przechodnich trudno walczyć, bo każdy ma w domu kilka szuflad niepotrzebnych przedmiotów przydźwiga nych przez znajomych albo listonosza. Szczególne zbiory dziwności pochodzą z okresu stanu wojennego. Sam wspominam z rozrzewnie­niem paczkę cygar, przysłanych przez znajomego Holendra, który wi­dać sądził, że jest to rzecz szczególnie przydatna niepalącemu, gdy czołgi jeżdżą po ulicach. Wcześniej jakoś się dostosowywaliśmy do sytuacji i w prezencie ku­powało się to, co akurat w sklepie było. Pozwalało to pomnożyć zbiór niepotrzebnych gadżetów. Dziś wszystko zależy tylko od pieniędzy, tam­te wykręty odpadły i bierzemy niestety pełną odpowiedzialność za nie­mądry wybór prezentu. Łatwiej więc sobie kogoś zrazić albo się w jego oczach ośmieszyć. Dlatego też mam dwa postulaty. Po pierwsze uni­kać prezentów ekscentrycznych, nadmiernie oryginalnych (chyba że mają trafić właśnie do dziwaka, który zbiera np. golarki do sfilcowa­nych swetrów). Po drugie nie rujnować domowego budżetu na przed­mioty, których być może obdarowany nie doceni. W efekcie pójdą do następnego solenizanta albo do śmietnika co na jedno wychodzi.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Anna Kocłowska i moda to moja pasja, bloga prowadzę, aby dzielić się z Wami pomysłami na stylizacje i makijaż. Zapraszam do dyskusji w komentarzach i likowania na fb. Mam nadzieję, że zostaniesz tutaj na dłużej.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)