Ubiór zależy w dużej mierze od pory dnia

Poza tym ubiór zależy w dużej mierze od pory dnia. To prawda, nie do tego stopnia, by ubierać się według kalendarza, a nie termometru (np. istniała dawna zasada, że kobieta wiosną nie powinna wychodzić na ulicę bez pończoch, czyli rajstop, nawet jeśli jest gorąco). A jednak, co się nosi po południu, szczególnie w lecie, to nie wieczorem. Byłem raz na przyjęciu w godzinach popołudniowych i patrzyłem z przykro­ścią: słońce aż razi, wszyscy panowie spoceni, w granatowych i czarnych garniturach, a tylko jeden z nich w popielatej marynarce i cienkim czarnym golfie. Wyglądał świetnie, aż przyjemnie było patrzeć! A prze­cież to, co miał na sobie, to było tradycyjne „ubranie spacerowe”! Może niepotrzebnie mącę Czytelnikom w głowie tym terminem, którego nikt chyba od dwóch pokoleń nie używa. Zestaw o tej nazwie służył kiedyś „do wszystkiego”: do kościoła, do podróży, do kawiarni i na małą wizytę u przyjaciół.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Anna Kocłowska i moda to moja pasja, bloga prowadzę, aby dzielić się z Wami pomysłami na stylizacje i makijaż. Zapraszam do dyskusji w komentarzach i likowania na fb. Mam nadzieję, że zostaniesz tutaj na dłużej.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)