Wyścig do oryginalności

Wyścig do oryginalności szczególnie „wyczerpuje” ludzi estrady tak, jakby ich nie dotyczyły zasady zachowania odpowiednie do oko­liczności. Może zresztą nie dotyczą, podobnie jak klownów cyrko­wych? Ale… zaraz! Przyjrzyjmy się Michaelowi Jacksonowi, który zaj­muje czołowe miejsce na liście artystóworyginałów. Komentowano szeroko, że na audiencji u prezydenta Havla siedział w kapeluszu z szerokim rondem. Tymczasem ów kapelusz i sławna maseczka były sygnałem, który powodował, że nastolatki piszczały z radości na wi­downi. Był to element „służbowego munduru”. Artysta stał się jego więźniem. Cóż to byłoby za rozczarowanie, gdyby wystąpił ubrany jak my wszyscy? Może bilety na najbliższy koncert zostałyby w kasie? Podobnie pani magister agrotechniki wkłada na dożynki łowicką zapaskę, podaje chleb z solą wojewodzie gra rolę rolniczki, bo jest na to zapotrzebowanie. Tak kolejarz, odbierając order, pręży umun­durowaną pierś, choć zazwyczaj siedzi za biurkiem w nastawni sta­cyjnej. A czy prezydent Havel nie byłby rozczarowany, gdyby Jack­son zdjął w przedpokoju kapelusz? Może ochrona nie wpuściłaby go do środka?

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Anna Kocłowska i moda to moja pasja, bloga prowadzę, aby dzielić się z Wami pomysłami na stylizacje i makijaż. Zapraszam do dyskusji w komentarzach i likowania na fb. Mam nadzieję, że zostaniesz tutaj na dłużej.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)