Zasady są zasadami

Lepiej wróćmy do pytań bardziej skomplikowanych. Otóż, zasady są zasadami, także w czasie urlopu. Nie wypada chodzić w stroju ką­pielowym po holach hotelowych, wsiadać w nim do windy czy dysku­tować w recepcji jednym słowem przebywać tak skąpo przyodzia­nym poza plażą. Nawet jeśli chcemy się oddalić tylko na dziesięć kroków poza kompleks hotelowy, powinniśmy mieć wierzchnie ciu­chy, które z siebie zdejmiemy. Przecież to żadna fatyga przejść dwie­ście metrów ku morzu w płaszczu kąpielowym (niewielki wydatek wobec kosztów przelotu do Turcji czy Portugalii). Nawet jeśli plaża zaczyna się zaraz za parkiem, o krok stąd obowią­zują nas co najmniej szorty, kolorowe bluzki czy koszulki (wciąż modne bawełniane Tshirty). Podobnie z barem przy plaży: to jest przecież lo­kal gastronomiczny. Wielkiej elegancji nikt nie oczekuje, ale mimo  wszystko nie kąpielówek. Są sytuacje pograniczne: do budki z lodami można podejść w kąpielówkach a usiąść przy tej budce, gdy ma kilka stolików i parasoli to już nie? Gdyby nasz hipotetyczny lokal zmieni! się w elegancką cukiernię ze stolikami i parasolami, to rzeczywiście nie próbujmy tam wejść w stroju kąpielowym (mogą nam zwrócić uwagę).

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Anna Kocłowska i moda to moja pasja, bloga prowadzę, aby dzielić się z Wami pomysłami na stylizacje i makijaż. Zapraszam do dyskusji w komentarzach i likowania na fb. Mam nadzieję, że zostaniesz tutaj na dłużej.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)